Nie jestem feministkÄ… i choć nie mam nic przeciwko feministkom, to czekam cierpliwie na czasy, kiedy sÅ‚owo feministka przestanie być postrzegane jako pejoratyw. I przestanie siÄ™ kojarzyć z kobietÄ… o mÄ™skich cechach, walczÄ…cÄ…, machajÄ…cÄ… sztandarami z napisami: “nasze waginy sÄ… mocniejsze i mÄ…drzejsze od waszych penisów, oddajcie nam wÅ‚adzÄ™!”. Czy jakoÅ› tak lub temu podobnie. WychodzÄ™ z zaÅ‚ożenia, że Dyrekcja Niebieska wiedziaÅ‚a co robi stwarzajÄ…c i Dziewczynki i ChÅ‚opców. Albowiem gdyby miaÅ‚a stworzyć tylko Dziewczynki – na pewno by to uczyniÅ‚a. Nie wÄ…tpiÄ™ nigdy w poprawność dziaÅ‚aÅ„ Dyrekcji Niebieskiej. Tak mnie nauczyÅ‚o Å»ycie.
Wracam do tematu, czyli Kobiet i Mężczyzn w biznesie. Ale przede wszystkim Kobiet. Z moich obserwacji wynika, że kobiety wciąż popeÅ‚niajÄ… niesprzyjajÄ…ce ich rozwojowi zawodowemu uczynki. PiszÄ…c zawodowemu, mam na myÅ›li ich współistnienie w, nie oszukujmy siÄ™, mÄ™skim Å›wiecie biznesu. Albowiem obecny Å›wiat biznesu należy do mężczyzn i nie zanosi siÄ™ bynajmniej, aby to siÄ™ miaÅ‚o zmienić w najbliższym czasie. I nie ma w tym nic zÅ‚ego. Bo Å›wiat biznesu jest Å›wiatem brutalnym. I jestem za tym, żeby to mężczyźni byli tymi, którzy wyruszajÄ… na wojny. Wojny wszelkiego rodzaju. Z wielu przyczyn: z racji tego, że sÄ… fizycznie silniejsi, że majÄ… bardziej logiczny sposób myÅ›lenia, że nadajÄ… siÄ™ do walki w terenie (przestrzenne postrzeganie) i że, przede wszystkim, pozwolenie im na dziaÅ‚anie na placu boju – ustrzeże ich od ‘zeunuchowacenia’.
Kobiety wciąż nie potrafiÄ… współistnieć w biznesie do spółki z mężczyznami. I tu bardzo ważna wiadomość dla rzeszy kobiet: mężczyźni (zdrowi na “ciele i umyÅ›le”) nie chcÄ… nas zniszczyć ani zwyciężyć. Dla nich po prostu wciąż nie jesteÅ›my partnerami do walki jako takiej. Mężczyźni chcÄ… spokoju i współpracy. Mężczyźni tak naprawdÄ™ nie chcÄ… wojen. A co robiÄ… kobiety? Po pierwsze albo siÄ™ przebierajÄ… za swoje mÄ™skie wersje i przywdziewajÄ… zbrojÄ™ groźnego i agresywnego, wojownika za wszelkÄ… cenÄ™ próbujÄ…cego zwyciężyć i udowodnić, że sÄ… lepsze od mężczyzn. Po drugie przywdziewajÄ… maskÄ™ sÅ‚odkiego kobieciÄ…tka szukajÄ…cego wciąż wsparcia u mężczyzny, i, z racji atawistycznych pozostaÅ‚oÅ›ci, uznajÄ… go za przewodnika. Po trzecie – nie robiÄ… nic, udajÄ…c, że siÄ™ wokół nic nie dzieje. Åšwiadomie pomijam tÄ… czÄ…stkÄ™ kobiet, która wcale nie walczÄ…c – po prostu współpracuje z mężczyznami. Współpracuje, wykorzystujÄ…c swoje talenty i predyspozycje tam, gdzie mężczyznom ich po prostu brakuje. I brakuje nie dlatego, że sÄ… gorsi, lecz dlatego, że taka jest ich natura psycho-fizyczna. Kobiety powinny zrozumieć, że każda pÅ‚eć ma swoje zalety, talenty i predyspozycje i że sukces polega na tym, aby nauczyć siÄ™ współ-uzupeÅ‚niać w biznesie razem z pÅ‚ciÄ… przeciwnÄ…. Nie mam nic przeciwko temu, jeżeli na biznesowej rozmowie mój interlokutor pÅ‚ci mÄ™skiej wpatruje siÄ™ w mój biust i widzÄ™ jak mu cieknie Å›linka. To jest jak najbardziej ok. Natomiast od mojej inteligencji zależy, kiedy owego wzrokowca skierujÄ™ na sprawy ważniejsze na naszym biznesowym spotkaniu. Jeżeli spodobaÅ‚ mu siÄ™ mój biust (tyÅ‚eczek, oczy, nogi wyeksponowane w Å›wietnie skrojonej spódnicy) – to o wiele szybciej przyjdzie mu dojść do wniosku, że z seksownie wyglÄ…dajÄ…cÄ…, Å›wietnÄ…, inteligentnÄ… i kreatywnÄ… profesjonalistkÄ… w danej branży robienie interesów to bardzo dobry biznes & wielka przyjemność. Mężczyźni lubiÄ… rzeczy przyjemne. Mężczyźni nie lubiÄ… utrudniać sobie życia. Kobiety z kolei rozpoczynajÄ… walkÄ™ kiedy stwierdzajÄ…, że mężczyźni widzÄ… w nich przede wszystkim ciaÅ‚o. No i po co? Oni tacy sÄ…. SÄ… wzrokowcami. Tak sÄ… stworzeni, tak pracuje ich mózg, i na Boga, pozwólmy im siÄ™ nacieszyć tym, co u nas widzÄ…. Oni tego nie majÄ…. Dlatego tak nas pożądajÄ…. WiÄ™c bÄ…dźmy mÄ…dre i im na to pozwalajmy. Wykorzystujmy nasze naturalne predyspozycje umysÅ‚owe, emocjonalne, aby wprowadzać Å‚ad i współpracÄ™, zamiast walki i nieustajÄ…cej próby siÅ‚, zamiast utrudniać sobie współtworzenie Å›wiata biznesu. Nie mówiÄ™, że to jest Å‚atwe. Nie mówiÄ™, że te umiejÄ™tnoÅ›ci przyjdÄ… natychmiast. Ale namawiam wszystkie kobiety współpracujÄ…ce zawodowo z mężczyznami, aby zawsze artykuÅ‚owaÅ‚y swojÄ… aprobatÄ™ dla tych mężczyzn, którzy postrzegajÄ… w ich piÄ™knÄ…, godnÄ… pożądania seksualnÄ… istotÄ™ posiadajÄ…cÄ… niesamowicie kreatywny i silny intelekt. Pokażcie im, że tego rodzaju wyraz uznania jest tym, czym mogÄ… u was zdobyć szacunek. A dla wszystkich tych mężczyzn, którzy skupiajÄ… siÄ™ i próbujÄ… wykorzystać tylko ten pierwszy element naszej pÅ‚ci, pozostaje karalny w swej konsekwencji mobbing. I nie mówcie mi, że nie potraficie oddać w takiej sytuacji sprawy w należne rÄ™ce. Bo jeżeli, moje drogie, nie potraficie – to nie pchajcie siÄ™ do Å›wiata biznesu.
Reasumując przypomnę absolutną kwintesencję Mistrza. Prawdziwy Mistrz nie krzyczy wokół i nie przekonuje nikogo przy użyciu jakkolwiek rozumianej siły, że jest Mistrzem. Kiedy jest się rzeczywistym Mistrzem, to Mistrza zauważy i obdarzy szacunkiem każdy, bo jemu sztandar lub miecz jest niepotrzebny.
E.S.